Test: Mercedes EQE 350+ – pójście po linii najmniejszego oporu
To był kolejny spokojny piątek w Stuttgarcie. Helmut Doppelkupplungsgetriebe, odpowiedzialny za projekt Mercedesa EQE, już po pierwszej kawie mógł ogłosić fajrant. Wystarczyło przejść się na koniec korytarza z projektem topowego EQS, skserować go pomniejszonego do ok. 80 proc. i – werble – tak powstał nowy model, który ma w przyszłości zastąpić Klasę E. Helmut wiedział, że to pójście po linii najmniejszego oporu, ale jeśli sprzedaż jest stabilna, po co coś zmieniać?