Test: Hyundai Ioniq 6 2WD - przyciągacz spojrzeń z kilkoma "ale"
Ludzie wytykają mnie, a właściwie moje auto palcami. Dzieciaki siedzące pod fastfoodem zrywają się na równe nogi – robią zdjęcia telefonami, jeden chłopak wyjął aparat. Z czarnego Mercedesa-AMG GLE 63 wysuwa się wytatuowane ramię wielkości dębowego konaru – kierowca pokazuje kciuk do góry. Ludzie na przejściach odwracają głowy za moim autem. Jeśli zawsze chcieliście poczuć się, jak kierowca egzotycznego samochodu z Włoch, Hyundai ma dla was rozwiązanie (tak jakby). Nazywa się Ioniq 6.